Posty

szef kuchni poleca

Mam troje dzieci w tym jedno czarne

To, że mam dzieci jak najbardziej uprawnia mnie do prowadzenia bloga parentingowego. Będzie nietypowy  dlatego, że w odróżnieniu od większości w tej niszy moje dzieci to już stare konie. Prawie cały proces wychowawczy mam za sobą  - na szczęście dla co poniektórych. Nie będę zaprzątać sobie miejsca ciuszkami, zabaweczkami i innymi pierdółkami. Kawa na ławę. Będzie o tym co najważniejsze. O relacjach, o trudnościach, być może o bezradności. Zamierzam popatrzeć z dystansu na wszystkie moje działania, trochę ku przestrodze dla tych, którzy wchodzą dopiero w rodzicielstwo (jeśli tu trafią). Podrzucę trochę fajnej lektury, może jakiś sucharek. Poszarpię się trochę ze schematami. Poza tym, że jestem matką zawodowo zajmuję się kryzysami, przemocą, wychowywaniem obcych dzieci i obcych rodziców.  Przede wszystkim jednak uczę się. Pracując z innymi ludźmi ciągle poznaję siebie, świat,  układam na nowo relacje z innymi, przyglądam się  procesom rządzącym w rodzina...

Zasady są po to aby je łamać

Nawet jeśli Twoje dziecko tego nie słyszało, to na pewno miało okazję przekonać się, że działa. Ile to zasad my -  wspaniali rodzice złamaliśmy. Zasad, które sami ustalaliśmy. Ile razy dziecko było świadkiem, jak przekraczaliśmy przepisy drogowe. Niby wyjątki, ale zapadły w pamięć. Jeśli wprowadziliśmy zasadę, że każdy zmywa po sobie, to pamiętajmy, że nas to też dotyczy, ponieważ nie zaznaczyliśmy drobnym drukiem, że jeśli mama jest zbyt zmęczona – ta zasada nie obowiązuje. Nastolatki są bardzo denerwujące dlatego, że pokazują nam nasze błędy, nasze niekonsekwencje. Nic nie umknie ich uwagi, no chyba że ich własne pomyłki i niesubordynacje. Mówimy im, że nie wolno kłamać, że najgorsza prawda jest lepsza od najlepszego kłamstwa. Młody kiwa głową, aha zrozumiał wreszcie, i wtedy jak na nieszczęście dzwoni do drzwi sąsiadka –Kaziu, powiedz, że mamy nie ma w domu, i że późno wróci. Nie chce mi się dziś jej słuchać. Panuje w domu zasada, że pies dostaje jedzenie wyłącznie do mi...