Niegrzeczne czyli jakie?


Co robią niegrzeczne dzieci? Krzyczą, biją, wrzeszczą, płaczą, gryzą, tupią, uciekają, rzucają zabawkami, obrażają się, robią na przekór. Zwykle mówimy, że są wychowywane bezstresowo.  Tak jest najłatwiej. Należy jednak zauważyć, że dzieci podobnie jak dorośli przeżywają emocje. Różnimy się tym, że my – dorośli potrafimy nad nimi zapanować, natomiast dzieci przeżywają je bardzo żywiołowo: krzyczą, tupią, płaczą wrzeszczą…
Jeśli skupimy uwagę na zachowaniu, możemy stwierdzić, że dziecko jest po prostu niegrzeczne, na pewno wychowywane bezstresowo. Rodzice skupiają się na zmianie zachowania dziecka  zapominając o pomocy dziecku w rozpoznawaniu i przeżywaniu emocji.Nikt nie rodzi się mądry, rozpoznawania i nazywania emocji trzeba się  nauczyć. Dzieci same mogą być przestraszone tym co się z nimi dzieje podczas przeżywania trudnych emocji. Mogą czuć się bezradne i niepewne, bezradne i zrozpaczone tym co się z nimi dzieje. Żeby sobie z tym poradzić potrzebują pomocy dorosłego, uwagi, zrozumienia i towarzyszenia w powrocie do równowagi. Na pewno nie są tak złośliwe, że robią to mamie na złość.

Jak zapanować nad „niegrzecznym” dzieckiem?

Można zabraniać, tłumaczyć, że tak nie wolno, krzyczeć na dziecko, obrazić się, ignorować, ukarać. Niestety to nie pomoże, wręcz przeciwnie, dziecko rozkręca się jeszcze bardziej i głośniej i mocniej – aż do wyczerpania. Uspokaja się nie dlatego, że wróciło do równowagi, ale dlatego, że jest fizycznie wyczerpane. Rodzic, który na początku zdarzenia cierpliwie tłumaczył – teraz , mocno już wkurzony, bezradny zaczyna nasilać swoje reakcje: uspokuj się natychmiast, mam dosyć twojej histerii, idź natychmiast do swojego pokoju wypłakać się, jak ci dam klapsa to od razu się uspokoisz itp.
Człowiek w stresie raczej nie reaguje na racjonalne argumenty i tłumaczenia – a tego wymagamy od dzieci. Dzieciak wrzeszczy, a matka zawile i długo tłumaczy, że nie syneczku, tak nie wolno robić …

Zanim wystąpisz z przemówieniem, najpierw pomóż ogarnąć emocje, uspokoić się i dopiero po tym tłumacz, rozmawiaj, szukaj z dzieckiem rozwiązania. W pierwszej kolejności zauważ i zaakceptuj uczucia malca, nazwij je w odniesieniu do konkretnej sytuacji np.: rozzłościłeś się, bo nie chcę ci kupić tego autka, jest ci przykro, że nie możesz jeść lodów, smutno ci, bo zgubiłeś ulubioną zabawkę…
Zadbaj o bezpieczeństwo dziecka przeżywającego silny stres, zabierz niebezpieczne przedmioty, które ma w zasięgu ręki,przytrzymaj gdy chce uderzyć główką  o podłogę, ścianę. Nie pozwól, by zrobiło sobie krzywdę, ale nie próbój nawiązać kontaktu, tłumaczyć. Dopiero, kiedy się uspokoi możesz przejść o poziom wyżej.

Daj komunikat, że to co przeżywa dziecko jest normalne:

Widzę, że jesteś… (uczucie) z powodu (sytuacja)
Chyba jesteś… (uczucie) ponieważ (sytuacja)
Wygląda na to, że…(uczucie)+ (opis sytuacji)
Unikaj sformułowań: wiem, że…, na pewno jesteś…,

To się nazywa odzwierciedlanie uczuć i naprawdę działa.

Czy akceptujesz przeżywanie emocji swojego dziecka?

1. Czy starasz się zrozumieć, że dziecko może mieć  powody do przeżywania różnych emocji ?
2. Czy słuchasz swoje dziecko? Czy dajesz mu czas i uwagę?
3.  Czy negujesz przeżywanie emocji? (nie płacz, nic się nie stało, na pewno nic ci nie jest)
4. Czy towarzyszysz dziecku w trudnościach?
5. Czy mówisz dziecku, że je kochasz i przy tobie może czuć się bezpiecznie?
6. Czy pomagasz dziecku nazywać emocje?
7. Czy umiesz ograniczać przesadne reakcje i natychmiastowe działania? (zwłaszcza w akcji z widzami, w sklepie, na ulicy, podczas wizyty gości)
8. Czy umiesz ograniczyć tłumaczenia i tyrady rodzicielskie, kiedy dziecko przeżywa atak złości?

Co jeszcze może pomóc?

- nie myśl, że zachowanie dziecka jest ważniejsze od tego co właśnie przeżywa
-celem twojego działania jest pomoc dziecku w uporaniu się z emocjami, a nie walka o to, by tych emocji nie przeżywało w ogóle

- pomyśl, czy zaprzeczasz emocjom dziecka z powodu własnych trudności  (jeśli rodzic nie radzi sobie z emocjami, nie zaakceptuje emocji dziecka)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zasady są po to aby je łamać

Mam troje dzieci w tym jedno czarne